- Wiedz człowieczku, że nie zależy mi na twoim istnieniu.W każdej chwili mogę znaleźć innego człowieka. Z pewnością ktoś jeszcze został na tym świecie oprócz ciebie.- Mówi Nemesiss.- Ale póki co możesz mi jeszcze przez chwile towarzyszyć. Musisz się wydostać z tego pomieszczenia. Spotkamy się na zewnątrz.. Jak oczywiście przeżyjesz. Masz mało czasu. Jeżeli wydostaniesz się zanim znudzi mi się czakanie na ciebie, pozytywnie rozpatrzę nasz układ. Zanim jednak jeszcze odejdę, powiem że Dakota zostawiła ci mały prezent. Miała przy sobie strzelbę, nóż i kilka naboi.
Wszystko znajdziesz w jej plecaku. Jest gdzieś tutaj.
Wtem oboje usłyszeli ryk zombie dochodzący zza niebieskich drzwi.
- Naprawdę radzę ci się pośpieszyć. - mówi szyderczo Nemesiss. - O i zapomniałabym.. wyjście jest tutaj.
Wskazała na niebieskie drzwi, za którymi w pomieszczeniu wziął antidotum.
-Znajdziesz tam gdzieś drzwi do windy, bo jak zdążyłeś zauważyć jesteś kilka pięter pod ziemią.Powodzenia. Nie zawiedź mnie, ja naprawdę cię polubiłam.
Po czym znikła jak mgła w powietrzu. Kewin nie wiedział jak to możliwe.. zombie musiało aż tak ewoluować, że posiadło takie umiejętności. Chłopak sam nie wiedział z czym przyjdzie mu się zmierzyć za chwilę. Wtedy zaczął szukać plecaka Dakoty w pomieszczeniu. Jak na razie nie widział żadnego plecaka. Wiedział że musi się pośpieszyć.Zaczął sprawdzać po rozstawionych klatkach.
Jedna klatka była większa niż pozostałe.. wcześniej nie zwrócił na nią uwagi.Podszedł bliżej. Zobaczył plecak! Już był gotowy otwierać klatkę gdy zobaczył nad plecakiem, w górnym kącie ogromnego pająka.Miał ogromne,krwawe oczy. Kewin wyciągną rewolwer. Został mu ostatni nabój.. Jeżeli Nemesiss specjalnie uknuła to, a w plecaku nie będzie nic? Cały czas rozmyślał, ale wiedział że ma mało czasu, więc szybko wycelował w ogromnego pająka, który bacznie obserwował każdy ruch Kewina. Strzelił. Pająk zombie bardzo szybko przemieścił się w klatce, omijając ostatni nabój, który wystrzelił z rewolweru.
-Cholera.. Durny pająk !- Wykrzyczał zdenerwowany chłopak, który wie że musi wziąć teraz z klatki plecak, w której jest w nim wielki pająk, który może go ugryźć. W sumie dla Kewina to nie miało większego znaczenia, bo i tak już był ugryziony.Otworzył szybko klatkę i włożył do niej rękę.. Zwinnym ruchem chwycił plecak i przyciągną do siebie...
CDN..
Oto przygody 15- letniej Dakoty , której pewnego dnia życie gwałtownie się zmieni na gorsze.
♥
Witaj na blogu z opowiadaniem ; kategorii - HORROR
Opowiadanie na blogu jest o Dziewczynie i o Chłopaku, którzy są świadkami prawie całkowitej zagłady rasy ludzkiej, której zagrażają zmutowane stwory, które łakną jedynie mięsa...
wtorek, 7 sierpnia 2012
sobota, 4 sierpnia 2012
14#
- Yuki! Jak to się stało? Gdzie jest Dakota ?!
- Mówiłam. Yuki nie wróci. Narodziła się nowa era, którą będę rządzić razem z hordami wiernych sprzymierzeńców, którzy będą rozprzestrzeniać nową mutację grypy. Ja jestem potęgą. Jestem Nemesiss!
Czekałam na ciebie bardzo długo.. Wiedziałam gdzie jest antidotum, które mogłoby zniszczyć nasze plany, wpadając w niepowołane ręce. Dakota nie nadawała się do tego.. Była o wiele silniejsza od ciebie, co zmusiło nas do zarażenia jej. Jest teraz o wiele silniejsza i zwinniejsza. Dobrze mieć kogoś tak silnego pod swoimi rządami .Sama nie mogłam zniszczyć antidotum. Pomieszczenie, do którego wszedłeś miało wbudowane wykrywanie wirusa i likwidowanie go za pomocą zaawansowanych laserów. Jednak pomieszczenie miało jeden słaby punkt, który udało mi się poznać tuż przed twoim przybyciem. Gdy w pomieszczeniu znajdywał się niezarażony człowiek, obecność zarażonego nie była istotna, gdyż zdrowy człowiek nie mógł być wyeliminowany , ze względu na antidotum, którego mógłby użyć, żeby ratować rasę ludzką. Wynalazcy antidotum chcieli uchronić je przed zniszczeniem nieświadomie przez wroga. Oni myśleli że jesteśmy bezmyślni. Na początku mutacji wirusa faktycznie tak było, lecz oni nie zdawali sobie sprawy z naszej dalszej ewolicji. Wirus zaczął ewoluować, a my stawaliśmy się coraz bardziej sprytni i brutalni. Rozwinęły się również nasze wszystkie zmysły. Staliśmy się mądrzy. Staliśmy się idealni! Teraz nadszedł czas żeby zlikwidować rasę ludzką. Nie jesteś już nam do niczego potrzebny. Osiągnęliśmy cel. Wkrótce jednak i ty do nas dołączysz i staniemy się potężni.
Chłopak wiedział że musi jakoś przeszkodzić w zawładnięciu całkowitej władzy żywym trupom.Wiedział że wkrótce sam stanie się potworem i już nic nie będzie mogło przeszkodzić im w osiągnięciu całkowitego celu.
Kewin wpadł wtedy na dosyć sprytny plan, który może być dla niego odrobinę niebezpieczny.
- A co z waszym głodem? Żywicie się ludzkim mięsem. Co się stanie jeżeli wam jego zabraknie?- Zapytał sprytnie Kewin.
- To proste. Będziemy hodować ludzi jak szczury w klatkach. Będziecie hodowani żebyście mogli zaspokoić nasz głód.
- A co jeżeli twoi ,, sprzymierzeńcy " rozpędzą się i już nie zostanie na świecie ani jeden człowiek?
- Do tego nie dojdzie.
- A co jeżeli dojdzie? Wirus bardzo szybko się rozprzestrzenia.. Możesz zatrzymać teraz dwóch ludzi.
- Po co mi ludzie? Mam antidotum, mogę zmienić zarażonego człowieka w zdrowego.
- Skąd wiesz, że wynik takiej przemiany będzie pozytywny?- Nie daje za wygraną Kewin.- Testowano antidotum tylko na szczurach...
- Jesteś bardzo upartym człowiekiem... Jednak pomogłeś mi w tej kwestii..Zatrzymam sobie ciebie.. i przetestuję na tobie antidotum.
- Co będę z tego miał?
- Hahahaha- wyśmiewa go Nemesiss.- Nic z tego nie będziesz miał.
- No dobra.
Wtedy Kewin wyciągną rewolwer i przyłożył sobie do głowy.
- Co wyprawiasz?! - krzyknęła Nemesiss.
- Czyżbyś nie miała pożytku z martwego człowieka? Słyszałem, że uszkodzonego mózgu nawet antidotum nie zregeneruje. Ja nie będę mieć żadnego pożytku, ty tym bardziej.
- Poczekaj! Czego chcesz?
- Przetestujesz na mnie antidotum, ale przetestujesz go także na jednym z was. Chcę żebyś przetestowała antidotum też na Dakocie.
CDN..
- Mówiłam. Yuki nie wróci. Narodziła się nowa era, którą będę rządzić razem z hordami wiernych sprzymierzeńców, którzy będą rozprzestrzeniać nową mutację grypy. Ja jestem potęgą. Jestem Nemesiss!
Czekałam na ciebie bardzo długo.. Wiedziałam gdzie jest antidotum, które mogłoby zniszczyć nasze plany, wpadając w niepowołane ręce. Dakota nie nadawała się do tego.. Była o wiele silniejsza od ciebie, co zmusiło nas do zarażenia jej. Jest teraz o wiele silniejsza i zwinniejsza. Dobrze mieć kogoś tak silnego pod swoimi rządami .Sama nie mogłam zniszczyć antidotum. Pomieszczenie, do którego wszedłeś miało wbudowane wykrywanie wirusa i likwidowanie go za pomocą zaawansowanych laserów. Jednak pomieszczenie miało jeden słaby punkt, który udało mi się poznać tuż przed twoim przybyciem. Gdy w pomieszczeniu znajdywał się niezarażony człowiek, obecność zarażonego nie była istotna, gdyż zdrowy człowiek nie mógł być wyeliminowany , ze względu na antidotum, którego mógłby użyć, żeby ratować rasę ludzką. Wynalazcy antidotum chcieli uchronić je przed zniszczeniem nieświadomie przez wroga. Oni myśleli że jesteśmy bezmyślni. Na początku mutacji wirusa faktycznie tak było, lecz oni nie zdawali sobie sprawy z naszej dalszej ewolicji. Wirus zaczął ewoluować, a my stawaliśmy się coraz bardziej sprytni i brutalni. Rozwinęły się również nasze wszystkie zmysły. Staliśmy się mądrzy. Staliśmy się idealni! Teraz nadszedł czas żeby zlikwidować rasę ludzką. Nie jesteś już nam do niczego potrzebny. Osiągnęliśmy cel. Wkrótce jednak i ty do nas dołączysz i staniemy się potężni.
Chłopak wiedział że musi jakoś przeszkodzić w zawładnięciu całkowitej władzy żywym trupom.Wiedział że wkrótce sam stanie się potworem i już nic nie będzie mogło przeszkodzić im w osiągnięciu całkowitego celu.
Kewin wpadł wtedy na dosyć sprytny plan, który może być dla niego odrobinę niebezpieczny.
- A co z waszym głodem? Żywicie się ludzkim mięsem. Co się stanie jeżeli wam jego zabraknie?- Zapytał sprytnie Kewin.
- To proste. Będziemy hodować ludzi jak szczury w klatkach. Będziecie hodowani żebyście mogli zaspokoić nasz głód.
- A co jeżeli twoi ,, sprzymierzeńcy " rozpędzą się i już nie zostanie na świecie ani jeden człowiek?
- Do tego nie dojdzie.
- A co jeżeli dojdzie? Wirus bardzo szybko się rozprzestrzenia.. Możesz zatrzymać teraz dwóch ludzi.
- Po co mi ludzie? Mam antidotum, mogę zmienić zarażonego człowieka w zdrowego.
- Skąd wiesz, że wynik takiej przemiany będzie pozytywny?- Nie daje za wygraną Kewin.- Testowano antidotum tylko na szczurach...
- Jesteś bardzo upartym człowiekiem... Jednak pomogłeś mi w tej kwestii..Zatrzymam sobie ciebie.. i przetestuję na tobie antidotum.
- Co będę z tego miał?
- Hahahaha- wyśmiewa go Nemesiss.- Nic z tego nie będziesz miał.
- No dobra.
Wtedy Kewin wyciągną rewolwer i przyłożył sobie do głowy.
- Co wyprawiasz?! - krzyknęła Nemesiss.
- Czyżbyś nie miała pożytku z martwego człowieka? Słyszałem, że uszkodzonego mózgu nawet antidotum nie zregeneruje. Ja nie będę mieć żadnego pożytku, ty tym bardziej.
- Poczekaj! Czego chcesz?
- Przetestujesz na mnie antidotum, ale przetestujesz go także na jednym z was. Chcę żebyś przetestowała antidotum też na Dakocie.
CDN..
Subskrybuj:
Posty (Atom)