Niewiele myśląc Dakota wbiegła do salonu , żeby sprawdzić skąd dobiega hałas.
Stój !- Wykrzyczał Kewin.
Ale dziewczyna nie posłuchała. Przez kilka sekund stała nieruchomo, a potem rozległ się jej krzyk. Kewin wyszedł za nią.Widział jak biegnie na poddasze. Za nią biegło mnóstwo zombie. Jeden z nich zobaczył Kewina i zaczął biec w jego stronę. Chłopak szybko cofnął się i wrócił go pokoju małej dziewczynki, która czekała w nim na niego. Szybkim ruchem zamknął drzwi na klucz.. To zupełnie wystarczyło, bo drzwi jak i zamek były bardzo solidne. Chwilę się dobijali, ale już po 15 minutach ustąpili i wszystkie hałasy ucichły. Chłopak nie wiedział co się stało z Dakotą.
To moja wina!- zaczął obwiniać się Kewin.- Te potwory dostały się tutaj, bo nie zadbałem o zabarykadowanie drzwi !One wyczuły jej zapach i wiedziały że tu jesteśmy!
Jaki ja byłem głupi !
Chłopak obwiniając się szybko pomyślał żeby zobaczyć co się dzieje ..
Powiedział dziewczynce żeby trzymał się jej blisko. Otworzył drzwi. Wyszedł.
Niczego nie słyszał... podszedł ostrożnie na poddasze.. Cicho zawołał ..
-dakota.. dakota..
Małe drzwiczki uchyliły się..
CDN..
Oto przygody 15- letniej Dakoty , której pewnego dnia życie gwałtownie się zmieni na gorsze.
♥
Witaj na blogu z opowiadaniem ; kategorii - HORROR
Opowiadanie na blogu jest o Dziewczynie i o Chłopaku, którzy są świadkami prawie całkowitej zagłady rasy ludzkiej, której zagrażają zmutowane stwory, które łakną jedynie mięsa...
czwartek, 28 czerwca 2012
piątek, 8 czerwca 2012
#8
Sytuacja trzymająca w niepewności daje bohaterom we znaki. Lekko uchylone drzwi przez dłuższą chwilę nie ruszają się.
- Odsuń się.- powiedział szeptem zdenerwowany Kewin.
- Nie wyceluję jak będę za daleko !- odpowiada Dakota.
Po Kewinie widać poddenerwowanie , ale chłopak trzyma fason .
Po dłuższym czasie chłopak szybkim ruchem kopie drzwi , które otwierają się na oścież.
Brak reakcji.
Dakota podeszła do szafy nie hałasując. Odchyliła lekko ubranka w szafie na boki.
Dziewczyna skamieniała. Zobaczyła dziewczynkę. Miała piękne, czarne i długie włosy. Jej karnacja była bardzo jasna , lekko różowa. I te piękne przeszywające mój wzrok czerwone oczy. Znam tę dziewczynkę to dziewczynka z moich snów. Kewin podszedł .. zdziwił się. Ona nie była jednym z nich .. Dakota wzięła dziewczynkę na ręce i posadziła na łóżku.
- Skąd się tu wzięłaś ?
Ona nic nie odpowiedziała. Milczała przez ten cały czas. Wyglądała na wystraszoną..
W końcu coś powiedziała. Nie rozumiałam jej . Mówiła prawdopodobnie po Chińsku, ale na pewno językiem, którego nie rozumiałam.
Kewin zaczął z nią rozmawiać..
- Co ona powiedziała ? - zapytałam zaciekawiona i zmartwiona.
- Powiedziała że bardzo się boi .. pytała gdzie są jej rodzice..
- Co powiedziałeś ?
- Powiedziałem że nie wiem, ale na pewno są gdzieś i na nią czekają..
Nagle z salonu rozległ się nieznośny hałas ...
CDN..
Subskrybuj:
Posty (Atom)